Włodzimierz Holsztyński (wlod)
2008-12-08 04:32:42 UTC
Kieeedyś zauważyłem, że komputerowe wiersze
są lepsze od 90% pisanych przez ludzi. Tak
też jest z generatorem Janusa-Rudolfa:
http://bach.ipipan.waw.pl/~nathell/poeta/
tyle, że jest lepszy od conajmniej 92% :-)
Danielu, czy istnieje algorytm, który
by zidentyfikował tekst jako output
Twojego automau? Bo jak nie, to niestety
mogą ludzie podawać je jako swoje.
Właśnie wygenerowało się:
latarnia
uwierzy że powiew widzi ratunek
porzucone oko kończy się
nieraz wieczna pleśń
będzie słodka
powiedz że drżące ziele to nie pantera
===
generator Janusa-Rudolfa
=================================
Przy tym tekście większość tu autorów
powinna się zawstydzić, zaczerwienić.
Mimo, że "utwór" ten jest brednią, to
wystarczy go podpisać znanym nazwiskiem,
a wielu krytyków wychwali go pod niebiosa.
Można zrobić testy. Tak sekretnie na pewnym
forum uczynił jeden z uczestników. Poprosił o
prywatne recenzje ambitnie brzmiącego, solidnej
długości "wiersza" (komputerowego, który tylko
ciut zedytował). Byłem jedynym, który się nie
nabrał - napisałem człowiekowi, że się poważnie
zastanowiłem i, bardzo przepraszam, ale mimo
mylnych śladów, jest to jednak bełkot. Spodziewałem
się jakiej obrażonej reakcji. Ale przynajmniej tym razem
nie oberwalo mi się za prawdę.
Pozdrawiam,
Włodek
są lepsze od 90% pisanych przez ludzi. Tak
też jest z generatorem Janusa-Rudolfa:
http://bach.ipipan.waw.pl/~nathell/poeta/
tyle, że jest lepszy od conajmniej 92% :-)
Danielu, czy istnieje algorytm, który
by zidentyfikował tekst jako output
Twojego automau? Bo jak nie, to niestety
mogą ludzie podawać je jako swoje.
Właśnie wygenerowało się:
latarnia
uwierzy że powiew widzi ratunek
porzucone oko kończy się
nieraz wieczna pleśń
będzie słodka
powiedz że drżące ziele to nie pantera
===
generator Janusa-Rudolfa
=================================
Przy tym tekście większość tu autorów
powinna się zawstydzić, zaczerwienić.
Mimo, że "utwór" ten jest brednią, to
wystarczy go podpisać znanym nazwiskiem,
a wielu krytyków wychwali go pod niebiosa.
Można zrobić testy. Tak sekretnie na pewnym
forum uczynił jeden z uczestników. Poprosił o
prywatne recenzje ambitnie brzmiącego, solidnej
długości "wiersza" (komputerowego, który tylko
ciut zedytował). Byłem jedynym, który się nie
nabrał - napisałem człowiekowi, że się poważnie
zastanowiłem i, bardzo przepraszam, ale mimo
mylnych śladów, jest to jednak bełkot. Spodziewałem
się jakiej obrażonej reakcji. Ale przynajmniej tym razem
nie oberwalo mi się za prawdę.
Pozdrawiam,
Włodek